Wraz z nadejściem chłodniejszych dni mieszkańcy Małopolski coraz częściej uruchamiają piece, kominki i kotły gazowe. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Brzesku oraz druhowie z OSP Strzelce Wielkie przypominają, że wraz z pierwszymi chłodami wzrasta ryzyko zatrucia tlenkiem węgla, potocznie nazywanym czadem.
Dlaczego czad jest tak groźny?
Tlenek węgla jest gazem całkowicie pozbawionym barwy i zapachu. Nie drażni oczu ani dróg oddechowych, dlatego ofiary często nie mają żadnego sygnału ostrzegawczego. Do niebezpiecznych sytuacji dochodzi najczęściej w wyniku niepełnego spalania paliwa oraz przy niedrożnych lub nieszczelnych przewodach spalinowych. Szczególnie niebezpieczne są godziny nocne, kiedy domownicy śpią i nie są w stanie zareagować na pierwsze objawy zatrucia, takie jak bóle głowy, nudności czy senność.
Trzy filary bezpieczeństwa w sezonie grzewczym
- Sprawna czujka tlenku węgla – urządzenie, które wykrywa czad, zanim stężenie osiągnie poziom zagrażający życiu. Alarm daje czas na ewakuację i wezwanie służb ratunkowych.
- Regularne przeglądy – kontrola stanu technicznego pieców, kominków oraz przewodów kominowych powinna być wykonywana co najmniej raz w roku, a w przypadku niektórych instalacji nawet częściej.
- Właściwa wentylacja – zapewnienie dopływu świeżego powietrza do pomieszczeń, w których pracują urządzenia grzewcze, zapobiega cofaniu się spalin.
Proste nawyki, które ratują życie
Strażacy podkreślają, że bezpieczeństwo najbliższych zaczyna się od codziennych, niewielkich decyzji. Warto regularnie testować czujki, wymieniać w nich baterie oraz nie zasłaniać kratek wentylacyjnych. Warto również pamiętać, że objawy zatrucia czadem łatwo pomylić z grypą – jeśli kilka osób w jednym domu skarży się jednocześnie na bóle głowy i nudności, należy natychmiast przewietrzyć pomieszczenia i wezwać pomoc.
„Czujka ratuje życie. Śpij spokojnie. Przecież możesz” – apelują druhowie z OSP Strzelce Wielkie.
Według danych Państwowej Straży Pożarnej każdego roku w Polsce odnotowuje się kilka tysięcy interwencji związanych z tlenkiem węgla, a szczyt zachorowań przypada właśnie na miesiące od października do marca. Koszt podstawowej czujki to kilkadziesiąt złotych – niewiele w porównaniu z wartością, jaką jest zdrowie i życie domowników.
Źródło: OSP Strzelce Wielkie
Fot. facebook.com

