Wraz z początkiem nowego roku szkolnego druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Strzelcach Wielkich zwracają się do kierowców z prośbą o niewielką, ale niezwykle istotną zmianę codziennych nawyków. Chodzi o parkowanie bezpośrednio przed bramami garażowymi remizy, w których stoją wozy bojowe.
Problem powraca każdego roku
Jak podkreślają strażacy, szczególnie newralgiczne są godziny poranne i popołudniowe, gdy rodzice odwożą i odbierają dzieci ze szkoły oraz przedszkola. To właśnie wtedy najczęściej dochodzi do sytuacji, w których samochody osobowe blokują wyjazd z remizy.
W ostatnich latach w okolicy budynku pojawiło się dodatkowe oznakowanie poziome i pionowe. Mimo to problem nie zniknął – nadal zdarzają się przypadki pozostawiania pojazdów w miejscu, które w razie alarmu powinno być wolne.
Kilka minut może zdecydować
Strażacy apelują, aby nie traktować przestrzeni przed remizą jak parkingu – nawet na chwilę. Jak tłumaczą, w momencie ogłoszenia alarmu każda minuta ma znaczenie i może zdecydować o tym, czy pomoc dotrze do potrzebujących na czas.
Za każdą z tych bram stoi wóz, który może w każdej chwili ruszyć do pożaru, wypadku lub innego zdarzenia, w którym ktoś potrzebuje natychmiastowej pomocy.
Strażacy przypominają, że opóźnienie wyjazdu o kilka minut może mieć dramatyczne konsekwencje. Dziś to może być tylko rutynowy wyjazd, ale jutro – droga do ratowania czyjegoś życia.
Apel skierowany jest do wszystkich mieszkańców i osób odwiedzających okolicę. Wystarczy odrobina wyobraźni i odpowiedzialności, aby zapewnić strażakom swobodny i natychmiastowy wyjazd w każdej chwili.
Źródło: Sołectwo Wsi Strzelce Wielkie, OSP Strzelce Wielkie
Źródło: OSP Strzelce Wielkie

